Alice Pearse myślała, że będzie żyła długo i szczęśliwie... Później uświadomiła sobie, że trafiła do niewłaściwej opowieści. Pełni wiele funkcji, nigdy nie nazywa tego „noszeniem wielu masek” i wolałaby, żebyście wy także tego nie robili. Jest przez większość czasu szczęśliwą żoną i matką, troskliwą córką, właścicielką psa, co do którego ma mieszane uczucia, redaktorką na pół etatu, lojalną sąsiadką, dojeżdżającą do pracy bez niepotrzebnych napięć. Nie jest kucharką, dekoratorką, aktywną członkinią Stowarzyszenia Rodziców i Nauczycieli, urodzoną...