Gdy Jaskier wyłowił z jeziora stary dzban zamknięty tajemniczą pieczęcią, nie mógł go nie otworzyć. Bard liczył, że z naczynia wyłoni się dżinn, który ochoczo spełni jego życzenia. Miał rację co do ducha, ale już nie co do jego zamiarów. Geralt uratował przyjaciela przed gniewem dżinna, sam nie był jednak w stanie wyleczyć magicznych obrażeń barda i musiał pędzić do najbliższego miasta. Tak oto po raz pierwszy skrzyżowały się ścieżki wiedźmina i czarodziejki Yennefer z Vengerbergu, jedynej osoby władnej pomóc Jaskrowi. Za olśniewającym pięknem magiczki kryło się jednak...