Druga płyta Marszałka nie bez powodu nosi tytuł „Split”, którym to zwykle określa się wspólne wydawnictwo dwóch zespołów. Na albumie Marszałek prezentuje dwa oblicza: tradycyjną, znaną już słuchaczom formułę one man band, w której odwołuje się do swych pierwszych nagrań, zanurzonych w bluesowo-countrowej tradycji i brudny, minimalny electro-punk, oparty o surowe brzmienie basu i automatu perkusyjnego. W warstwie lirycznej Marszałek nawołuje do aktów terroru, mordów na politykach i rowerzystach, wytyka złodziejstwo i głupotę Polaków, przepowiada koniec panowania chrześcijaństwa,...