W rok po debiucie Hoszpital pokazuje nową twarz. Nie jest już nieśmiałym kochankiem szturmującym serca dziewczyn melancholią i wierszami Bursy, ale rozgorączkowanym tancerzem na smutnym disco.
„Horor” to dziesięć głośnych, wysokoenergetycznych kawałków i to niezależnie od tego, czy przybierają postać rozpędzającego się bolidu („Taśma”), czy kruchej ladypankowej ballady „Niebywałość”. Na krążku w nieoczywisty sposób przenikają się wpływy rocka i nowej fali z lat 80. ze współczesnymi trendami (swagerska zagrywka w „Problemach”, drum'n bassowe odjazdy perkusji)....