Czy w ciągu ostatnich dwóch lat znajdziemy bardziej zajętego muzyka? Bardziej płodnego artystę? Bardziej kreatywnego?
Tim Burgess - tak samo skromny lider zespołu, solowa gwiazda, właściciel wytwórni, wielokrotny autor wspomnień i ogólnie rzecz biorąc, nafaszerowany kofeiną dzieciak - z pewnością wzdrygnąłby się przed tym ostatnim wyróżnieniem. "Bohater??" mruknąłby prawdopodobnie potrząsając swoim chłopięcą fryzurą. "Za nagranie kilku płyt?" Tak, Tim, tak byśmy powiedzieli. I to nie tylko dlatego, że wraz z ukazaniem się w maju 2020 r. , w połowie lockdownu, "I Love The New Sky",...