Jak trudno mądrze zacząć pisanie o Kabanosie! Zacznijmy więc od życzenia samych artystów i Zenka. Gdy przyszli do nas, aby obgadać wszystko na temat płyty, zapytaliśmy ich o pomysły, życzenia, preferencje, a oni opowiedzieli: wrzućcie na płytę wszystkie kamerowe „kiksy”, pomyłki, brudy, kulfony, kleksy, żadnego czyszczenia, podkładek, nakładek, prostowania, bo my na scenie to żywioł. Bawi nas zwrotna od publiczności, bawi nas hałas, unosząca się w powietrzu energia i atmosfera totalnej rockowej przyjaźni. I powiem Wam, że nie jest to łatwe spełnić prośbę, bo szalony Kabanos jest...