Bez brutalnej oceny własnej tożsamości, TV Priest być może nigdy nie wydaliby swojego drugiego albumu. Zapowiadani jako "next big thing" post-punku, zostali uznani za bezczelny, ostry zespół, który nie stroni od mieszania muzyki z politycznym gniewem. Było w tym oczywiście sporo prawdy, ale dość szybko zaczęło im to ciążyć, pozostawiając niewiele miejsca na prawdziwą wrażliwość. "W dużej mierze czułem się, jakbym był bardzo ostrożny i trzymał się na dystans" - mówi wokalista Charlie Drinkwater. "Myślę, że może nie do końca zdawałem sobie sprawę z roli, jaką przyjmuję....