"Brak pieniędzy, perspektyw; stres – sam wiesz, jak jest". Rap to muzyka miejsc, ludzi iczasów, która jak żaden inny gatunek odbija szarą iniekiedy trudną rzeczywistość. Dlatego bezpańskie dzieci polskiej transformacji znalazły wrapie otuchę iświadomość, że są też inni, którzy widzą świat takim, jaki jest naprawdę. Autentyczność była bowiem wrapowym środowisku największą wartością, ostatecznym sprawdzianem tego, komu można wierzyć.
Filip Kalinowski niczym osiedlowy kronikarz prowadzi nas przez historię warszawskiego rapu lat dziewięćdziesiątych, pokazując, że to właśnie...