Są miejsca, które leczą, i domy, które nosimy w sobie.
Gosia ma to, o czym marzy większość kobiet: dobrą pracę w wielkim mieście, ustabilizowane życie, poukładaną codzienność. Wprawdzie czegoś jej brakuje, ale nie skupia się na nazwaniu tej rzeczy. Jednak pewnego dnia grunt usuwa się jej spod nóg i nie widzi przed sobą już nic, prócz rozpaczy.
W obliczu beznadziei postanawia odwiedzić mieszkającą na Mazurach matkę, której nie widziała od dwudziestu lat. Pośród jezior, zapachu łąk i ciszy, jakiej dawno nie doświadczyła, powoli odnajduje siebie, na nowo uczy się ufać ludziom i...