"Kocham cię" – dwa słowa, które mają dawać poczucie bezpieczeństwa. Jednak czasem są po prostu kłamstwem, początkiem manipulacji i precyzyjnie zaplanowanego oszustwa.
Te historie zaczynają się tam, gdzie wiele osób było choć raz – od wiadomości, która przyszła niespodziewanie. Ktoś napisał pierwszy. Ktoś był czuły, uważny, obecny. Słuchał. Rozumiał. Mówił o tym, czego nam brakowało. I sprawił, że po raz pierwszy od dawna pojawiła się nadzieja, że to może być "to".
Klaudia Ziółkowska oddaje głos kobietom i mężczyznom, którzy zaufali – nie dlatego, że byli naiwni,...