Nowa znakomita, przesycona współczuciem powieść Michaela Cunninghama zaczyna się od wizji. Barrett Meeks, raz jeszcze utraciwszy miłość, przechodzi przez Central Park, gdy nagle z niejasnego powodu coś każe mu spojrzeć w niebo, na którym widzi blade, mgliste światło, niczym przyglądające mu się boskie oko. Chociaż Barrett nie wierzy w wizje – ani w Boga, jeśli już o tym mowa – nie może zaprzeczyć temu, co widział. W tym samym czasie w Bushwick, niezbyt eleganckiej dzielnicy Brooklynu, Tyler, starszy brat Barretta, uzależniony od narkotyków muzyk bez większych sukcesów na koncie,...