Emi dobiega czterdziestki i jest singielką uwikłaną w żenujące związki z mężczyznami. Cierpi na narkolepsję – kilka razy dziennie zapada w sen i śni swoje samobójstwo. Jednak w ostatniej chwili, jak na złość, ktoś z zewnątrz wdziera się w sen: a to „były” (i to nie jeden!), a to zrzędliwa matuchna z ojczulkiem, a to sam… Jezus. Zamiast skończyć w trumnie, Emi musi wracać do świata jawy. I tak w kółko, naprzemiennie: sen – jawa – śmierć.Pewnego dnia w pracy zjawia się tajemnicza Białorusinka i oznajmia, że jest siostrą Emi, jednocześnie kategorycznie domaga się, żeby...