Nord Stream nigdy nie był wyłącznie prywatnym projektem biznesowym, jak przekonywali lobbyści. Nie był też "europejskim" przedsięwzięciem, jak twierdziła garstka stojących za nim państw. Nie wzmacniał bezpieczeństwa energetycznego Europy, jak zapewniali niektórzy eksperci. Nie był również neutralnym, dodatkowym szlakiem dostaw, jak zapewniali Rosjanie. Nie sprzyjał rosyjskiej liberalizacji czy modernizacji, jak utrzymywali niemieccy politycy.
Czym więc okazał się ten uszkodzony w 2022 r. i rdzewiejący dziś na dnie Bałtyku gazociąg?
Nord Stream to opowieść o zachodniej iluzji, że...