Ameryka jest najlepszym krajem na świecie. I najgorszym.
To miejsce, w którym wszystko – od jedzenia po rzeczywistość – pokrywa warstwa cukru. Tylko tutaj matka ma mniej praw niż pies, ketchup uznaje się za warzywo, a rachunek ze szpitala potrafi zrujnować życie szybciej niż sama choroba. Tu dzieci uczą się przetrwać atak uzbrojonego napastnika, zanim opanują tabliczkę mnożenia, a morderca, jeśli tylko jest przystojny, może zostać bohaterem narodowym.
Ameryka obiecuje nieograniczone możliwości, ale za wszystko wystawia rachunek.
Alek Korab mieszka w Stanach od dwunastu lat. Ma tam...