Nie igra się zmagią, której siły się nie zna.
Nikt nigdy nie nauczył Sabiny panować nad mocą płynącą wjej żyłach. Przeciwnie – przez lata musiała ukrywać talent nawet przed najbliższymi. Szukała mentora wszędzie:uegzorcystów, wróżbiarek natelefon ikażdego, kto choćby udawał, że zna się namagii. Bez skutku. Wkońcu wzięła sprawy wswoje ręce... Co było jednak błędem. Od tamtej pory mocy używała tylko wtedy, kiedy naprawdę musiała. Do momentu, gdy morderczy upiór izagadkowy czarodziej Michał nie wciągnęli jej wświat, którego istnienie miało pozostać tajemnicą....