Pisanie tekstów piosenek nie należało do ulubionych zajęć Marii Czubaszek. Przepraszam, w dalszej części tekstu, zamiast "Marii Czubaszek" będę używał spoufalenia "Marysi". Po pierwsze – tak się do niej zwracałem, po drugie – pisząc "Marii Czubaszek" czuję się jakbym pisał wypracowanie szkolne o Marii Konopnickiej, kimś może nawet utalentowanym, ale prywatnie raczej mi obojętnym. A Marysia obojętna mi nie jest. Ale naprawdę pisanie tekstów piosenek nie należało do ulubionych zajęć Marysi. Mówiła, że się męczy, kiedy musi na palcach liczyć sylaby. To wtedy, kiedy pisała do...