To moja druga płyta. Pierwsza – "Garderoba męska" była złożona z piosenek-aktorskich kostiumów, śpiewałem je w imieniu wyimaginowanych osób, grałem, udawałem inne osobowości.
"Wrażliwość na olśnienie w normie" złożona jest utworów, które śpiewam w swoim imieniu. To opowieść o czterdziestoparolatku żyjącym w wielkim mieście. Celowo nie piszę, że o mnie, bo pewnie nie tylko o mnie. W końcu w podobnych okolicznościach przeżywamy podobne zdarzenia. Chcę opowiedzieć o tym, że doświadczenie życiowe niekoniecznie musi stępić w nas wrażliwość. Wręcz przeciwnie, może pomóc w...