“Big Time" to album o ekspansywnej sile nowej miłości, ale ten blask i optymizm jest przytłumiony przez głębokie i wielowarstwowe poczucie straty. W trakcie procesu pogodzenia się Olsen z własną odmiennością i konfrontacji z traumami, które powstrzymywały ją przed pełną akceptacją siebie, poczuła, że nadszedł czas, by ujawnić się jako osoba queer, co było barierą, której od dawna unikała. "Wreszcie, w dojrzałym wieku 34 lat, mogłam być sobą" - mówi. Trzy dni później zmarł jej ojciec, a wkrótce potem matka. Odłamki tego żalu - skrócenie szansy na to, by rodzice w końcu...