Zimny majowy świt. Trzydziestoletnia Magda biegnie do szpitala, do którego odwieziono jej matkę. Na miejscu dowiaduje się, że Irena niespodziewanie zmarła. Przygotowania do pogrzebu przebiegają powoli, jakby Magda chciała oddalić moment ostatecznej rozłąki. W ciągu trzech dni, podczas których rozgrywa się akcja powieści, Magda prowadzi z matką zapewne najszczerszą rozmowę, jaką kiedykolwiek odbyły. Stara się złożyć w całość rozbity obraz kobiety, która zawsze wzbudzała w niej skrajne uczucia: od podziwu, miłości i przywiązania, po nienawiść, odrazę i pogardę....