„Na przekór” jest z jednej strony powieścią o krzyku, którego nikt nigdy nie słyszał, o łzach, których nie widziano. O rozrywającym, bezlitosnym bólu, o którym nikt nie wiedział, o trudnym do uwierzenia koszmarze życia. Z drugiej strony, autorka chce nadać przekaz, że w człowieku są ogromne zasoby niezniszczalnych sił, które powinniśmy z siebie wykrzesać nawet wtedy, gdy myślimy, że jesteśmy już pokonani. Że zawsze jest szansa. Że niekiedy należy umieć pogodzić się z najgorszym przeznaczeniem, jednocześnie nie upadając. Lecz nie wystarczy tylko tego chcieć, trzeba nauczyć się...