Od pewnego czasu w ogrodach szczególnie zajmują mnie rośliny, które można podziwiać nie tylko wzrokiem, ale także innymi zmysłami. Dorodny brokuł, jarmuż czy obsypany owocami krzaczek pomidora, poziomka albo zwykłe ziółko to przecież rośliny użytkowe, ale też pyszna dekoracja. Zachęcam zatem do zacierania utartych i niemodnych obecnie podziałów na ogrody użytkowe i dekoracyjne. Archaiczne wydaje się wydzielanie osobnych stref dla warzyw, ziół, gatunków owocowych i kwiatów. Co przeszkadza, by wiosną połączyć w skrzynkach bratki i stokrotki z kolorowymi sałatami? Albo wcisnąć na...