Czy zdarza wam się zadzierać głowę i spoglądać na nocne niebo? Podziwiać konstelacje układające się w najróżniejsze wzory? Zachwycać się bladym blaskiem gwiazd, ich majestatycznym pięknem, szeptać nazwy, typy widmowe, odległości od Układy Słonecznego? Zastanawialiście się kiedyś jak tam musi być? W pobliżu kwazarów, cefeid, białych karłów, czerwonych olbrzymów, niebieskich nadolbrzymów i gwiazd takich jak nasza – ciągu głównego. Na hipotetycznych planetach krążących wokół najróżniejszych słońc, w centrum innych galaktyk, na samych krańcach poznanego Wszechświata....