Gruppa nabierała energii w czasie karnawału Solidarności, by wybuchnąć w stanie wojennym – szóstka studentów i absolwentów warszawskiej ASP postanowiła tworzyć razem i odpowiedzieć na brutalność politycznej rzeczywistości dziką, bezczelną sztuką: figuratywną, ironiczną, czasem obsceniczną, operującą groteską i śmiechem, który bywa jedyną możliwą reakcją na absurd. Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk i Ryszard Woźniak nie mieli oficjalnego programu. Chcieli malować żywiołowo, ekspresyjnie, opowiadając, a raczej wykrzykując...