Powiedz "góral", a emocje się obudzą. Dodaj "podhalański", a dyskusjom nie będzie końca. Bo przecież wiadomo, jacy oni są, prawda? Że męczą konie, że zawłaszczyli Tatry, że wieczorami chętnie zalewają robaka, by chwilę później urządzać domowe awantury. Że tacy niby kościółkowi, a w oczach zamiast źrenic błyszczą im dudki.
To nie jest książka dla tych, którzy to "wszystko wiedzą".
Do tej opowieści zapraszamy Czytelników naprawdę ciekawych naszego świata, którzy mają pytania, wątpliwości, zastrzeżenia. Którzy chcą zrozumieć, dlaczego podkreślamy, że dostaliśmy Tatry od...