Ścieranie kurzu zpudeł zrękopisami, segregowanie ubrań, coraz pewniejsze otwieranie kopert zlistami iwkońcu – rozczytywanie notatek zsesji terapeutycznych. Tak wygląda śledztwo wposzukiwaniu dowodów miłości amerykańskiej pisarki Carson McCullers do innych kobiet. Kobiet, które jej biografowie konsekwentnie izuporem nazywali "przyjaciółkami", "współlokatorkami", "towarzyszkami podróży".
W przypadku queerowych historii miłosnych historycy domagają się dowodów, jakich nigdy nie żądają od związków heteroseksualnych. Jenn Shapland nie szuka odpowiedzi na pytanie, czy Carson była lesbijką,...