Bareja chciał tworzyć komedie o zwykłych ludziach i codziennych sytuacjach, a stał się – ze względu na czasy, w których przyszło mu tworzyć – mistrzem ostrej satyry i wnikliwym dokumentalistą życia w PRL. Dziś wiele osób posługuje się tzw. bareizmami, jednak Stanisław Tym, współscenarzysta trzech jego filmów, podkreślał, że Bareja nie dokumentował absurdów, ale cały system, który był jednym wielkim absurdem. Znienawidzony przez władzę i uwielbiany przez widzów – nie pozostał etatowym biernym "chłopcem do bicia", lecz tworzył karykatury adwersarzy w fabule swoich filmów....