Odkąd odnalazłem informację, że Franciszka Raczkowskiego inspirują Michel Wintsch i Keith Jarrett, łatwiej mi zrozumieć, skąd taka szczegółowość w jego muzyce. Ta wiedza nie zmienia mojego rozumienia jego twórczości, a tym bardziej nie wpływa na odbiór tej płyty, lecz stanowi znakomity punkt wyjścia do szukania odpowiedzi na ważniejsze pytanie, co stanowi o wyjątkowości Franciszka Raczkowskiego.
Rzeczywiście, podczas słuchania jego debiutanckiego albumu pojawiają się skojarzenia z Jarrettem, lecz nie można jednoznacznie stwierdzić, że muzyka naszego młodego kompozytora przesiąknięta...