
Laini Taylor - Strange the Dreamer. Tom 1. Marzyciel Jeśli miałabym opisać „Marzyciela” jednym epitetem, zapewne wybrałabym słowo „bajeczna”. A powodów miałabym wiele. Jednym z najbardziej podstawowych jest tematyka i wykorzystane pomysły, ale też opowieści snute przez głównego bohatera. Przede wszystkim jednak określenie to pasuje mi najbardziej, ponieważ książka ta ma nastój, klimat charakterystyczny dla baśni – niedookreślony, nieco magiczny, nierealny, przypominający senne marzenie. Znaczącym tu elementem jest główny bohater, Lazlo Strange, nazywany w młodości Strange’em Marzycielem – i nie bez przyczyny. Chłopak od zawsze buja w obłokach, pochłania niezliczone książki, a szczególnie te dotyczące jego marzenia – Niewidzialnego Miasta, znanego również jako Szloch, które w pewien sposób zniknęło przed laty ze świata. Nie bez znaczenia są również pozostałe postacie. Autorka w ulotny sposób kreuje relacje między bohaterami, uczucia, a także fabułę, jako że to emocje są siłą napędową działań – nienawiść, strach, wstyd, litość, troska. Autorka stworzyła powieść, która wciąga czytelnika swoja oryginalnością. Serdecznie polecam Wam zanurzyć się w ten sen. :-)