Finałowy i najbardziej wyczekiwany tom serii „Mroczni mężczyźni”. Wisienka na słodko – gorzkim torcie, którego chce się smakować więcej, i więcej nie mając dość.
Flavio od samego początku nie ma lekko. Podąża ścieżką, którą wskazał mu ojciec, a ta usłana jest krwią wrogów i zdrajców rodziny Esposito przez, których uważany jest za krwiożerczą bestię. Jest w tym sporo prawdy, ale tylko najbliżsi znają jego prawdziwą naturę. Mimo że stara się, aby wszyscy uważali go za lekkoducha, bawidamka i wiecznego chłopca nie da się zaprzeczyć, że na pierwszym miejscu...