Pełnokrwista reporterska opowieść o wojnie w Ukrainie autorstwa korespondentki "Tygodnika Powszechnego". Antonina Palarczyk pisze, jakby opowiadała oswoich przeżyciach przyjaciołom, dzięki czemu wojna przestaje być odległym tematem znagłówków. Jest bliska, nieraz wstrząsająca, kiedy indziej wisielczo zabawna, melancholijna, zaskakująca – ale nie pozostawia czytelnikowi miejsca na obojętność.
Autorka pracuje inaczej niż większość współczesnych reporterów wojennych. Nie wpada na chwilę, by zdać relację i wyjechać, ale spędza w pobliżu frontu długie tygodnie, podróżując autostopem...