Jestem królem polskiego stołu. Złoty, ale skromny. Dziś trudno wyobrazić sobie życie beze mnie.
Przebyłem długą drogę: z górskich terenów Andów, gdzie znali mnie jedynie rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej, trafiłem na stoły niemal całego świata. Dawniej byłem rośliną ozdobną i leczniczą, dziś stałem się jednym z najważniejszych składników codziennej kuchni. Potrafię przybierać niezliczone formy: jestem kluską, plackiem, pyzą, babką, kotletem, pierogiem. Smakuję na słono i na słodko, na śniadanie, obiad i kolację. Dla jednych jestem smakiem dzieciństwa i prawdziwym...