
Aleksandra Radlak - Cynobrowe pola Sięgając po "Cynobrowe pola" miałam już za sobą jedno opowiadanie z tego świata, dzięki antologii wydawnictwa SQN "Fantastycznie nieobliczalni". Można więc by podejrzewać, że choć trochę wiedziałam, co na mnie czeka. A jednak nie! Aleksandra Radlak zaskakuje niesamowicie bogatym, interesującym światotwórstwem i maluje przed oczami czytelnika obraz zagłady i zniszczenia, komentując obecną sytuację geopolityczną. Łączy gatunki, miesza style, wprowadzą całą paletę unikatowych i interesujących bohaterów.
Fabułę, którą można by było rozciągnąć na kilka tomów, polska debiutantka przedstawia na przestrzeni jednej książki. Miejscami historia ma problemy z tempem akcji, wydaje mi się również, że gdyby czytelnik dostał lepszą szansę, aby poznać głównych bohaterów i zaczął interesować się ich losem, lektura całości poszłaby płynniej.
Mimo kilku mankamentów wciąż jest to jeden z ciekawszych polskich debiutów tego roku, którego lekturę gorąco Wam polecam. :) Tymczasem jestem też bardzo ciekawa tego, co Aleksandra Radlak może zaproponować swoim czytelnikom w przyszłości.