
Joanna Elmy - Ulepieni z winy(2026) | Powieść |

„Teraz wiem, dlaczego ludzie tęsknią za młodością – tylko kiedy jesteś młody, żyjesz w teraźniejszości. Potem albo zostajesz w przeszłości, albo marzysz o przyszłości, która nigdy nie nadchodzi”.
Są takie książki, w których można odnaleźć część siebie lub kogoś sobie bardzo bliskiego. I to nie bywa wcale miłe, ani przyjemne, ale bywa poruszające do głębi..
Autorka opowiada tu historię życia trzech kobiet: Jany, młodej bułgarskiej studentki, która przyjechała do Stanów Zjednoczonych, jej matki Lili, która uciekła do Niemiec, oraz babki Ewy, której ojciec był prześladowany przez komunistyczny reżim w Bułgarii po 1944 r. Ale to nie jest wcale jedna historia, tylko co najmniej trzy różne, tak samo bardzo sobie bliskie, jak i bardzo dalekie. O emocjach i relacjach. O życiowych wyborach i ich konsekwencjach. Ciężarze winy i cenie spełnienia. O małych i dużych końcach świata. I czasie, który nie ogląda się za siebie.
„A bo to nasza wina, że wyciągnęliśmy krótszą zapałkę?” - któż się choć raz nad tym nie zamyślił.. Każdy przecież pragnie spełnienia, chce odnaleźć swoje miejsce na ziemi, spotkać swoich ulubionych ludzi i móc z nimi być. Któż nigdy nie stał w rozkroku między przeszłością, a teraźniejszością wahając się gdzie przenieść środek ciężkości, choć odpowiedź wydaje się oczywista.. Każdy niestety sam musi zrozumieć, że coś, co dziś jest bramą może kiedyś okazać się więzieniem i że czasami trzeba uciec od bliskich sobie osób, żeby móc ich pokochać.. by uwolnić się od winy, która nie należy do nas.
„Ulepieni z winy” to poruszająca powieść będąca studnią ludzkich doświadczeń. Odważna, angażująca i autentyczna. Wprost o emigracji, przemocy domowej i dziedziczeniu traumy pokoleniowej. Między wierszami, o głodzie życia, niepewności, niezagojonych ranach i ogromnej nadziei oraz sile do walki o lepsze jutro.
Jestem przekonana, że ta historia zajmie szczególne miejsce w niejednej wrażliwej duszy.
Polecam.

8 kwietnia 2026, środa